Zeszyty Terrarystyczne nr 1/2015 (13)

This is a SEO version of Zeszyty Terrarystyczne nr 1/2015 (13) Page 42
To view this content in Flash, you must have version 8 or greater and Javascript must be enabled. To download the last Flash player click here

Chcę kupić numer drukowany

Drodzy Czytelnicy!

Jak ten czas leci… Mam wrażenie, że minęło kilka chwil od wydania z czarnymi wdowami, a tutaj proszę – już macie w rękach kolejny Zeszyt Terrarystyczny. Mam nadzieję, że Wy i Wasze zwierzęta jakoś przetrwaliście tę zimę, ale idzie ku lepszemu :-). Osobiście nie przepadam za zimą. W tym czasie trudno o larwy much w sklepach wędkarskich, a co za tym idzie – ciężko też o muchy dla moich modliszek, które w okresie zimy skazane są na świerszczową monodietę. Z niecierpliwością czekam na wiosnę :-).

Próbuję zliczyć, ile to już lat zajmuję się zwierzętami egzotycznymi i nachodzi mnie refleksja, którą chciałbym się z Wami podzielić. Gdy rozpocząłem swoją przygodę z terrarystyką, szczytem moich marzeń była modliszka storczykowa (H. coronatus), a dla innych legwan zielony czy pyton królewski. Nikt (no może prawie nikt) nie myślał wtedy o odmianach barwnych, celem było posiadanie konkretnego gatunku i – może w przyszłości – udane rozmnożenie. A jak to wygląda obecnie? Ilość gatunków, jakie można spotkać na giełdach terrarystycznych czy choćby w sklepach zoologicznych, niemal przyprawia o zawroty głowy. Hodowcy prześcigają się w wytwarzaniu, poprzez odpowiednie kojarzenia, nowych odmian barwnych, np. u gekonów lamparcich czy wspomnianych „regiusów”. Rynek zalewają różnego rodzaju nazwy, które mają nabywcy nakreślić, czym (kolorystycznie) jest dany osobnik. I tak wśród gekonów lamparcich mamy np. white&yellow, banana blizzard, mack super snow, RAPTOR, do tego carrot head i wiele innych. Pytony królewskie nie są gorsze: fire spider ball, levander albino, pastel clown, eclipse, piebald… Zastanawiam się, do czego to prowadzi? Ile jeszcze różnych form barwnych kryją w sobie zwierzęta egzotyczne? Czy jest jakiś limit?

W zasadzie to chciałem o tym napisać, by rozpocząć dyskusję. Zapraszam do pisania e–maili i wiadomości na facebookowym profilu ZT. Być może, gdy za 10 lat wezmę ponownie do ręki ten numer ZT, uśmieję się do łez. Może w przyszłości posiadanie pytona królewskiego odmiany piebald będzie jakimś archaizmem i u innych hodowców wywoła śmiech… Zobaczymy, co nam, terrarystom, przyniesie przyszłość.

Na koniec dodam tylko, że na okładkę trafiła fotografia autora poradnika makrofotografii Sebastiana Janickiego, by w spektakularny sposób przedstawić możliwości jakie daje nam fotografia makro (no dobra, talent też jest potrzebny :-)).

Zapraszam do lektury ZT 13!

Damian Zieliński

Redaktor Naczelny

dzielinski@zeszytyterrarystyczne.pl

 

W bieżącym numerze:
Węże jadowite w domowej hodowli
Biologia rozrodu owadów z rzędu Phasmatodea
Achatina Achatina - olbrzymi ślimak z Afryki
Poradnik makrofotografii, cz. II
Hodowla chrząszczy z rodzaju Goliathus
Ischnothele caudata - między ptasznikiem a pająkiem właściwym
Chomik syryjski w terrarium, cz. II

FlippingBook page flip extension for Joomla.
Dla Autorów

Reklama

Reklama
Nasze wydawnictwa
TOP